wtorek, 14 sierpnia 2018

Matowe pomadki bell

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pomadek od bell we współpracy z Marceliną Zawadzką. Jakiś czas temu było dosyć głośno o tych pomadkach więc przy okazji jakiejś promocji postanowiłam skusić się i kupić trzy kolorki o nazwach Berlin, Paris i Florence.



Pomadki zamknięte są w prostym, klasycznym opakowaniu z ze srebrną zakrętką, na której znajduje się podpis Marceliny. Szata graficzna jest prosta i uważam, że dość elegancka. Na dole buteleczki możemy znaleźć naklejkę, która imituje kolor pomadki, umieszczona jest tam też nazwa i numerek produktu. Teraz może troszkę o kolorach, które wybrałam. 

Florence to typowy nudziak z ciepłymi tonami, jest on bardzo zbliżony do koloru moich ust jednak jest ciut ciemniejszy. Kryje już przy pierwszej warstwie. Idealny do noszenia na co dzień.
Berlin to taki chłodny, brudny róż z tonami fioletu i szarości. Kolor w buteleczce bardzo mi się spodobał jednak na ustach nie do końca mi się podoba. Nie wiem czy nie jest dla mnie ciut za zimny. Także kryje przy pierwszej warstwie.
Paris to klasyczna czerwień z niebieskimi tonami. Jest to kolor bardzo elegancki. Nie przepadam za czerwonymi pomadkami jest ich zdecydowanie najmniej w mojej kolekcji. Dlaczego skusiłam się na ten kolor? Sama nie wiem. Nie chodzę na co dzień w czerwonych pomadkach, dla mnie to bardziej kolor na wyjście. Kryje przy pierwszej warstwie.





Pomadki mają lekką formułę lekko przesuszają usta ale to raczej standard przy pomadkach matowych. Są dość komfortowe w noszeniu, nie czuć ich aż tak na ustach. Aplikator jest w formie takiej ściętej gąbeczki, dość twardej. W miarę łatwo się nim maluje usta, ja jednak zawsze wspomagam się konturówką. 






Trwałość pomadek jest naprawdę dobra u mnie wytrzymują kilka godzin.Zastygają na pełny mat, nie odbijają się. Na ustach nie tworzy się skorupka usta też i nie lepią się Pięknie pachną za co mają u mnie ogromny plus bo lubię kiedy pomadka ma ładny zapach. U mnie po zjedzeniu tłustej potrawy lubią się zjadać w szczególności z dolnej wargi i nie wygląda to zbyt dobrze i niestety wymaga poprawek. Po za tym nie mam jakiś większych zastrzeżeń co to tych pomadek. Nie są to moje ulubione pomadki matowe cały czas szukam mojego ulubieńca ale mimo to często po nie sięgam. A wy macie swoje ulubione pomadki matowe, możecie mi polecić coś fajnego?

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Różowe róże na paznokciach

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym zdobieniem kwiatowym. Uwielbiam kwiaty na paznokciach, uważam, że wyglądają one bardzo świeżo i elegancko. Tym razem postawiłam na różowe róże. Powiem Wam, że jestem z tych pazurków bardzo zadowolona, a rzadko mi się to zdarza. Często jak pomaluje sobie paznokcie to coś mi w nich nie pasuje. Obecnie mam troszkę krótkie pazurki ale myślę, że wyglądają całkiem spoko. Oceńcie sami.

  



Co sądzicie o takim zdobieniu? Bo ja jestem jak najbardziej na tak. Lubicie kwiaty na paznokciach czy stawiacie raczej na coś innego?

piątek, 10 sierpnia 2018

Kolorówka czyli co nowego w lipcu znalazło się w mojej kosmetyczce

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami, które zagościły w lipcu w mojej kosmetyczce. Na ogół zazwyczaj nie kupuje zbyt dużo kosmetyków kolorowych, ponieważ na co dzień w ogóle się nie maluje. Ani rzęs ani brwi nawet nie nakładam żadnego podkładu bądź też kremu bb czy cc. Ograniczam się do zwykłego kremu nawilżającego na dzień. Maluje się tylko i wyłącznie na wyjścia. Zapraszam Was więc do obejrzenia moich nowości kosmetycznych.



Przyznam się Wam jeszcze, że w sumie do tych zakupów skusiła mnie promocja na kosmetyki GR na cocolota, pewnie gdyby jej nie było to żadnych nowych kosmetyków w tamtym miesiącu bym nie kupiła. Pierwsze do koszyka wpadły mi dwa rozświetlacze w płynie jeden w różowym kolorze drugi w złotym. Długo się nad nimi zastanawiałam ale jako fanka błysku na policzkach postanowiłam je w końcu kupić i zobaczyć jak się sprawdzą. Są to moje pierwsze płynne rozświetlacze i już wiem, że raczej nie ostatnie.



Kolejne są cudowne eyelinery. Kupiłam je bo mam juz jeden z tej serii metalicznych eyelinerów tylko,że srebrny i jestem z niego bardzo zadowolona po prostu go uwielbiam. Dlatego obiecałam sobie, że jak tylko będę robić jakieś zakupy z kolorówki to znajdą sie one w moim koszyku.




Teraz przyszedł czas na pomadkę. Skuszona dobrymi recenzjami na jej temat postanowiłam ją kupić pomimo tego że pomadek w mojej kolekcji nie brakuje i śmiało by się bez niej obeszła. Długo zastanawiałam się nad tym jaki kolor wybrać. Chciałam coś dziennego wpadającego w róż. Taką też wybrałam. Szkoda tylko, że kolor w buteleczce wygląda inaczej niż na moich ustach i powiem Wam, że jest to totalna porażka. Nie pasuje ten odcień do mnie totalnie, jest zdecydowanie za jasny i za cukierkowy.



Ostatnia będzie paleta cieni z mkeup rewolition. Niesamowicie lubię tą markę kosmetyków, myślę że w sumie jak większość z Pań. Cienie są rewelacyjnie napigmentowane. Jestem bardzo zadowolona z tej palety bo już jej używałam do kilku makijaży. Powiem Wam, że tak mi sie spodobała, że zamówiłam niedawno dwie kolejne.




To by było wszystko jeśli chodzi o moje nowości kosmetyczne lipca. Używałyście, któregoś z tych kosmetyków? Co o nich sądzicie?

czwartek, 9 sierpnia 2018

Niebieskie stokrotki na paznokciach

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym mani hybrydowym, które wykonałam na paznokciach siostry. Tym prazem postawiłyśmy na przepiękny soczysty niebieski kolor i stokrotki, które są naklejkami wodnymi. Chyba jedno z moim ulubionych rozwiązań. Jak już kiedyś wspominałam łatwe i efektowne. Zobaczcie efekty naszej pracy.




Uwielbiam zdobienia kwiatowe i połączenie bieli i niebieskiego. A co Wy sadzicie o tym zdobieniu?

środa, 8 sierpnia 2018

Miś z projektorem od Chicco

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją gadżetu dla malucha. Mowa tutaj o misiu z projektorem firmy chicco. Od samego początku zakładałam, że nie będziemy kupować córce szumisia, może ze względu na to, że nie przepadam za tym szumem, karuzeli nad łóżeczko też nie chciałam. Zależało mi raczej na czymś co będzie wydawać usypiające spokojne dźwięki. I tak o to wpadłam na pomysł misia od chicco, z które nie dość, że płyną usypiające melodie to jeszcze jest wyposażony  w gwiazdkowy projektor. 



Miś jest wykonany z świetnej tkaniny, jest on bardzo delikatny i niesamowicie miły w dotyku, od razu chce się go tulić. Na brzuszku misia znajduje się projektor z gwiazdkami, które co jakiś czas zmieniają kolor. Misia możemy używać jako samego projektora lub projektora z dźwiękiem. 



Miś gra muzykę przez około 30 min jest to muzyka klasyczna, muzyka nowoczesna, soft rock, jazz wzbogacone w tle o dźwięki natury. Wystarczy nacisnąć przycisku z serduszkiem, umieszczony na gumowym panelu na brzuszku misia aby miś zaczął grać. Misiu jest zasilany na baterie. Fają sprawą jest też to, że misia możemy prać w pralce wystarczy, że wyciągniemy panel grający.


U nas misiu sprawdził się nie tylko pod względem usypiania,  ale jest też świetną przytulanką dla naszej córki. Zaraz po przebudzeniu chwyta za misia i gryzie jego łapki. Jestem zadowolona z zakupu tego misia. Melodyjki z niego płynące są niesamowicie przyjemne dla uszu. Miś stanowi też świetną ozdobę pokoju naszej córki. Teraz kiedy jest już większa z ogromnym zainteresowaniem patrzy na gwiazdki wyświetlające się na suficie.


Z zakupu jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę wam polecić tego misia. Nasza córka nie ma jakichś większych problemów z zasypianiem ale uważam, że jest to bardzo fajny gadżet porządnie wykonany umilający nockę.
A wy co sądzicie o takiego typu zabawkach? Jesteście za czy raczej nie?

Pozdrawiamy nelia i mama

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Ulubione hybrydy na lato

Witajcie! Z racji tego, że duża część z Was maluje jednak pazurki hybrydami postanowiłam zrobić moich ulubieńców hybrydowych na lato. Nie ma tego zbyt wiele bo jednak wole zwykłe lakier, wiem niektórym może się to wydać dziwne ale cóż taka jest prawda.


Zacznijmy od lakierów semilac ich chyba mam najwięcej i to od nich zaczęła sie moja hybrydowa przygoda. Lubie te lakiery, chociaż niektóre z nich bardzo słabo kryją.Podobno niektórych uczulają ile w tym prawdy to nie wiem bo mi nic nie było. Słabe krycie ma 072 i 052. Pod spód trzeba dać jakąś bazę bo tak to kiepsko wyglądają.


Kolejne są lakiery z SPN. Też bardzo ich lubię. Nie wiem czy jeszcze sprzedają je w tych mniejszych buteleczkach bo się nie orientowałam.


Na sam koniec lakier z Claresa. Lubie te lakiery bo mają fajny pędzelek i dobre krycie. Cena też jest zachęcająca. U mnie trzymają sie świetnie i z tego co słyszałam można je kupić w tesco. Na stronie producenta też są często różne promki.
Kolorek na paznokciach możecie zobaczyć TUTAJ.


A jakie są wasze ulubione lakiery hybrydowe? Pozdrawiam Was i życzę udanego i słonecznego tygodnia.

środa, 1 sierpnia 2018

Popielate kwiaty na paznokciach

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z manicure hybrydowym. Tak, tak hybrydki też są bliskie mojemu sercu, też je lubię posiadam niewielką kolekcję, która cały czas się powiększa. A co tym razem zmalowałam, a może raczej nakleiłam bo te cudowne kwiaty to naklejki wodne. Powiem Wam, że bardzo lubie takie rozwiązania. Naklejki są łatwe w przyklejeniu a robią świetną robotę na paznokciach. W mgnieniu oka mamy świetny efekt w krótkim czasie. Zresztą zobaczcie same.




Pazurki, które Wam prezentuje nie należą do mnie. W końcu zrobiłam coś dla kogoś innego, bo tak to zazwyczaj wykonywałam mani tylko sobie. Co sądzicie o takim połączeniu? Ja jestem absolutnie na tak!
Pozdrawiamy nelia i mama.

wtorek, 31 lipca 2018

Ulubione kolory paznokci na lato

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubionymi kolorami, które goszczą na moich paznokciach w lecie. Zawsze kiedy moja córka śpi staram sie zrobić jakieś nowe mani. Może to dziwne ale nie lubie chodzić z niepomalowanymi paznokciami. Czy są krótkie czy długie muszą być pomalowane. Po za tym bardzo lubię zdobić swoje paznokcie, przed urodzeniem dziecka robiłam mani nie tylko sobie ale też koleżanką bądź komuś z rodziny. Teraz niestety nie mam na to czasu. Zapraszam Was więc do obejrzenia moich lakierowych ulubieńców.


Zacznijmy od marki golden rose bo tych lakierów mam chyba najwięcej. Bardzo je lubię za ich szeroki pędzelek, którym rewelacyjnie maluje się paznokcie. Na pierwszy ogień idą lakiery z serii Rich Color, WOW i Color Expert.

38   68   92
08   67
103   91   66   64
49   36   72   04   13
08   12   02

Kolejne są lakiery z Miss Sporty. Szczerze mówiąc nie są one moimi ulubionymi lakierami jeśli chodzi o pędzelek konsystencje i to jak się nimi maluje, ale mają tak śliczne kolory, że nie mogę się im oprzeć i całe zło jestem w stanie przeboleć. Kolorki które posiadam to jasny róż 040, beż 110,perłowy różowy 120, perłowy łososiowy 047, brokatowy z drobinkami 002.



A na sam koniec taka zbieranina błyskotek. Bardzo lubię błysk na paznokciach. Nie lubię nawet matowego wykończenia. Kupiłam niby ten top z wykończeniem matowym ale ani raz go nie użyłam.
Sally Hansen - Starry Starry Flight, Wibo to rozświetlający top numerek 1 i dwa lakiery holo różowy i srebrny z AllePaznokcie.



To by było na tyle jeśli chodzi o moje letnie propozycje. Jak widzicie stawiam raczej na róże, rozbielone kolory i błękity. Mało u mnie neonów. A jakie są wasze ulubione kolory na lato, możecie mi polecić waszych ulubieńców? Wolicie standardowe lakiery czy jednak stawiacie na żele czy hybrydy?

Pozdrawiamy nelia i mama.

piątek, 27 lipca 2018

Haul zakupowy

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnymi zakupami z wyprzedaży i kolejny raz są to zakupy tylko i wyłącznie dla mojej córki. Powiem Wam, że ciężko jest się oprzeć tak ślicznym ciuszkom i nie kliknąć dodaj do koszyka. Nie przedłużając zapraszam Was do obejrzenia tego co tym razem kupiłam.


Zacznijmy znowu od dodatków. Czerwone błyszczące rajstopy kupiłam z myślą o świętach uważam, że świetnie wpiszą się w świąteczny klimat. Kolejne opaski wszystkie z h&m ożywią każdą stylizację i trampki z next.



Bodziaki, których w szafie małej damy nigdy za wiele, wszystkie z reserverd. Bardzo lubię ich body są niesamowicie przyjemne w dotyku.


Geterki z next do śmigania po domu. Niesamowicie lubię ich sklep. Ich ubranka są tak śliczne, że mogłabym wykupić wszystkie i pewnie bym zbankrutowała. Przyznam się,że zrobiłam już kolejne zamówienie i paczka przyjdzie niebawem.


Jeansy z zary już na jesień i zimę. Te w kwiatki są moimi ulubionymi. Nie są to nasze pierwsze jeansy z zary ponieważ bardzo je lubimy, są super wykonane posiadają gumki w pasie więc idealne dla dzieci.


Przepiękny żółty sweterek z next. Kolor mnie totalnie urzekł.


Z tymi bluzeczkami troszkę przesadziłam, zamówiłam troszkę za duże rozmiary będą pewnie dobre za dwa lata, ale to nic poczekają albo będą dla kogoś na prezent.



A na sam koniec zostawiłam sukienkę z zaky, która niesamowicie mi się podoba. Nie mogę się już doczekać kiedy moja kruszynka ją założy.


To by było na tyle. Myślę, że moje tegoroczne zakupy wyprzedażowe pomału dobiegają końca. Mam jeszcze tylko parę rzeczy na mojej liście, które zamierzam kupić.
Co sądzicie o naszych zakupach czy przypadło wam coś do gustu?
Pozdrawiamy nelia i mama.

środa, 25 lipca 2018

Rękawiczka gryzak mouthie mitten

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją rękawiczki, która jest gryzakiem a mowa tutaj oczywiście o rękawiczce mouthie mitten. O rękawiczce usłyszałam całkiem przypadkiem i pomyślałam to może być świetna sprawa podczas ząbkowanie. Kiedyś będąc w smyku również sprzedawczyni bardzo zachwalała ten produkt mówiła, że to hit wśród rodziców dzieci ząbkujących. Stwierdziłam, że skoro rękawiczka robi taki szał to i ja ją zakupie dla mojej córki.



CO MÓWI PRODUCENT:
Najbardziej „poręczny” gryzaczek na rynku. Idealny dla dzieci od 3 miesiąca życia. Zapinany na rzep, co umożliwia łatwe dopasowanie do rączki dziecka. Dzięki swojej unikalnej konstrukcji w formie rękawiczki, nie wypadnie dziecku z rąk. Idealnie spełni swoją funkcję zarówno na co dzień jak i w podróży.Gdy dziecko będzie chciało pogryźć gryzaczek, wystarczy, że podniesie rączkę do ust a zabawka będzie znowu w jego zasięgu. Dodatkowo rękawiczka zapobiegnie ssaniu kciuka oraz pomoże złagodzić objawy ząbkowania. Perfekcyjnie sprawdzi się dla maluszków, które jeszcze nie są w stanie samodzielnie utrzymać gryzaka lub innej zabawki w rączkach. Jedna ze stron rękawiczki szeleści, dzięki czemu wzbudza dodatkowe zainteresowanie maluszka.
Podobno jest to najbardziej gryzaczek na rynku, przeznaczony dla dzieci od 3 miesiąca życia. Rękawiczke zapinany na rzep i tutaj pojawia się u nas problem bo moja córka pomimo, że rękawiczka zostanie zapięta z łatwością ją odpina i ściąga. Z początku nie było z tym problemu ale kiedy zaczęła być bardziej ciekawska rękawiczka zaczęła lądować na podłodze. Nie mniej jednak rękawiczka jest bardzo dobrze wykonana dzięki temu, że jest zapinana na rzepkę można ją bez problemu dopasować do obwodu rączki dziecka. Gryzka, który znajduje sie tak jakby na wierzchu rękawiczki jest wyposażony w różne wypustki, które myślę, że mają za zadanie w pewien sposób masować dziąsełka naszej pociechy i uśmierzać bój związany z ząbkowanie. Materiałowa strona rękawiczki szeleści co również jest świetną sprawą bo dzieci uwielbiają szeleszczące elementy. Moje córce bardzo się to podoba. W zestawie mamy również woreczek materiałowy w którym możemy prać naszą rękawiczkę. 
Pomimo tego, że rękawiczka zostaje u nas odpinana córka chętnie po nią sięga trzyma w rączkach i traktuje jako zwykły gryzak. Powiem szczerze, że widzę, że jest to jej jeden z ulubionych gryzaków. Czy jestem zadowolona z jej zakupu?  I tak i nie. Niby spełnia swoje zadanie i ląduje w buzi, córka ja gryzie ale jak już wspominałam nie jest ona u nas na rączce córki, a niby ma chronić paluszki przed wkładaniem do buzi podczas ząbkowania. Pomimo tego, że rękawiczka jest tak zachwalanym produktem raczej nie kupiłabym jej ponownie wolałabym kupić jakiś zwykły gryzka bo córka właśnie tak ją traktuje -jak zwykły gryzak. A koszt takiej rękawiczki to uważam, że nie małe pieniądze bo jest to około 50zł. Słyszeliście o tej rękawiczce, ktoś z Was kupił ją dla swojego szkraba? Jakie są wasze odczucia?
Pozdrawiamy nelia i mama.


piątek, 20 lipca 2018

Stylówki na ciepłe dni

Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z propozycjami stylówek dla małej damy w ciepłe dni. Póki co pogoda Nas nie rozpieszcza jednak mam nadzieje, że wkrótce się to zmieni i zawita słońce, bo moja córka ma sporo sukienek w szafie i pasowałoby je w końcu ubrać. Zapraszam więc do obejrzenia tego co przygotowałam.

sukienka zara
buciki reserverd

koszulka zara
spodenki h&m
buciki reserverd

sukienka zara
buciki h&m

opaska next
koszulka pepco
szorty pepco
buciki h&m

Ciesze się,że na razie nelia jest mała i chodzi w tym co ja jej wybiorę, bo jak podrośnie to nie wiadomo czy będzie podzielała moje wybory. A Wam jak podobają się te stylizacje? Która przypadła Wam do gustu najbardziej.
Pozdrawiamy nelia i mama.